Nasze rekolekcje przypadły w szczególnie błogosławionym czasie - rozpoczęły się we wspomnienie świętego Jakuba Strzemię. Ten żyjący w XIV wieku święty już w pierwszym dniu wypraszał nam otwartość serca i dar słuchania Słowa oraz chęć spotkania Jezusa, dając nam osobisty przykład. Sobota to historyczny dzień pierwszego wspomnienia błogosławionego Jana Pawła II. Papież był obecny wśród nas w modlitwach i spotkaniach przez cały czas. Jego relikwie były umieszczone na ołtarzu, ale obecność błogosławionego szczególnie odczuliśmy podczas kulminacyjnego punktu rekolekcji - Mszy Świętej o uzdrowienie duchowe i fizyczne. Całowaliśmy wtedy Jego relikwie wierząc, że ma On moc wypraszania wszelkich łask u Boga i że naprawdę pragnie nam je wyprosić. Od Niego uczyliśmy się również całkowitego zawierzenia Bogu i Maryi. Ten dzień z Papieżem to był wyjątkowy przywilej dla naszej grupy, jak zauważył ksiądz Ireneusz.
Na rekolekcjach był też obecny założyciel Pallotynów i patron ZAK - święty Wincenty Pallotti w swoich relikwiach, które również mogliśmy ucałować.
Jezus zaprosił na spotkanie wszystkich przedstawicieli Kościoła - dzieci, młodzież, małżeństwa z różnym stażem, samotnych. Wielkim darem dla uczestników było małżeństwo osób głuchoniemych, przywiezione na rekolekcje przez córkę.
Rodzice byli wspaniałym, żywym świadectwem, bo pokazali nam, że można mieć otwarte oczy duszy, widzieć znaki, otrzymywać dary Pana i że można kochać bezwarunkowo. Podziw wzbudzał też towarzyszący im kapłan, tłumacz języka migowego.
Błogosławiony czas rekolekcji to czas wyciszenia, medytacji, możliwość rozmowy z Jezusem, okazja do spowiedzi świętej. Jest to też możliwość poznania siebie, alei odczytania, czego Jezus dzisiaj oczekuje od nas. To czas, w którym Pan pragnie obsypać nas wielkimi darami, trzeba tylko przygotować serca na ich przyjęcie. Czas,w którym można doświadczyć obecności i prowadzenia Jezusa. W programie naszych rekolekcji były medytacje, konferencje, różne modlitwy, w tymo przebaczenie i modlitwa osobista, codzienna Eucharystia, praca w grupach, dzielenie się wiarą i świadectwami. Dostąpiliśmy też sakramentu namaszczenia chorych oraz błogosławieństwa przez nałożenie rąk aż trzech kapłanów. Kolejnym silnym przeżyciem było dotknięcie monstrancji i możliwość złożenia hołdu Jezusowi przez wypowiedziane głośno słowa uznania Go za Pana swojego życia. Można było poprosić Go, aby zawsze szedł przed nami i zwyciężał.
Ksiądz Ireneusz prowadził naszą grupę przez zajęcia rekolekcyjne jak przewodnik doskonały. To On wyjaśniał, komentował, udzielał porad duchowych, modlił się z nami i za nas, błogosławił i cały czas był do naszej dyspozycji ze swoim spojrzeniem, uśmiechem, gestem i dobrym słowem. Jego wyjątkowa wiara i zupełne zawierzenie Bogu promieniowały i udzielały się wszystkim.
Czas wyjątkowy, czas błogosławiony i faktycznie - uczestnicy rekolekcji już przed ich zakończeniem zebrali obfite owoce, chociaż jeszcze wiele z nich jest nienazwanych. Otrzymaliśmy wiele łask duchowych, każdy według swej wiary i otwarcia na Boga. Były doświadczenia Obecności Jezusa i Jego Miłości, uzdrowienia fizyczne, powołania do pracy apostolskiej, dar poczęcia i inne dary oraz wiele podjętych dobrych postanowień. Chyba każdy z nas uwierzył, że „Wiara czyni cuda” (tytuł drugiej już książki księdza Ireneusza ze świadectwami uzdrowień, na którą razem z Nim czekamy z niecierpliwością).
Została wdzięczność Bogu za Jego Miłość i Miłosierdzie, za Jego Obecność wśród nas, za Jego prowadzenie oraz świadomość, że nie istnieje nic ważniejszego od Woli Bożej. W wielu z nas zrodziła się potrzeba zawierzenia Bogu siebie i swoich najbliższych.
Pod koniec rekolekcji Jezus zapewnił też, że nas kocha i błogosławi nam, ale prosi, abyśmy towarzyszyli Mu w apostołowaniu. Idziemy więc z duszami czystymi, jak biała szata chrzcielna, razem z Panem do zadań, które dla nas przygotował. Najważniejszym z nich jest głoszenie Jezusa samym sobą.
Z wielką radością przyjeżdżałabym na każde kolejne rekolekcje, prowadzone przez księdza Ireneusza, bo to jest niewyobrażalnie bogata uczta duchowa, której uczestnicy dostają jeszcze bezcenne dary na dalszą drogę życiową, ale wiem, że są dziesiątki chętnych, które może bardziej niż ja potrzebują pomocy. Czekam jednak spokojnie na bieg wydarzeń, bo przecież to Jezus wybiera i zaprasza na te spotkania.
Najwyższemu Bogu dziękuję za Jego Miłość i Miłosierdzie oraz za zaproszenie na to spotkanie. Księdzu Ireneuszowi, wiernemu pośrednikowi między Bogiem i ludźmi, bardzo serdecznie dziękuję za przeprowadzenie tych rekolekcji. Dziękuję też wszystkim uczestnikom tego spotkania.
Chwała Panu!
Barbara
| « poprzednia | następna » |
|---|





















